Wielki Mistrz – Bartłomiej „Kucharz” Olajossy

Witajcie w mojej Kuchni, mam tu Bractwo z wyższej półki!
Jestem Kucharz i w tym roku dostąpiłem zaszczytu przewodzenia tej jakże nietypowej, jak na standardy uniwersyteckie, organizacji. Jeśli mam powiedzieć jaki jestem, to przede wszystkim leniwy. Wada, którą wolę jednak uważać za zaletę pozwala mi osiągnąć założony cel szybko i bez zbędnego nakładu pracy. Po (miejmy nadzieję mijającym) czasie epidemii wracamy do życia i chcemy zrobić to z jak największa pompą, i tu pojawiam się JA, cały na biało, zmobilizowany do tego, żeby tym pokierować. Bractwo nie jest wymagającą grupą, jedyne czego chce to chleba i igrzysk, choć w naszym przypadku bardziej pasuje piwo i zabawa. Żywię nadzieję, ze sprostam wysoko postawionym przez siebie oczekiwaniom, a ten rok zostanie zapamiętany na długo.
Koniec i bomba, a kto nie wychyli ad fundum ten trąba!

Kasztelan – Wiktor „Prawnik” Sobol

Cześć! Na imię mi Wiktor, jestem studentem 4. roku prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim a w bieżącym roku akademickim mam przyjemność pełnić funkcję Kasztelana BCS UJ.
Do Bractwa trafiłem już na samym początku studiów. Zaciekawiła mnie idea wskrzeszania i kultywowania tradycji studenckich a dobra zabawa i wspaniałe towarzystwo zachęciło do pozostania. Poznałem tu wielu wspaniałych ludzi, przeżyłem wiele świetnych imprez i zdobyłem bezcenne wspomnienia.

skarbnik – Artur „Dar Szczecina” Czajkowski

Cześć, jestem Artur, zwany Darem Szczecina, na cześć pewnego jachtu i pewnej bardzo rozpoznawalnej kurtki, w której przyszedłem na swój pierwszy Adapciak. Kończę magisterkę z biochemii, w roku 2018/2019 pełniłem funkcję Magistra Cantandiego, a teraz drugi rok z rzędu mam przyjemność bycia skarbnikiem w Bractwie. Jak do tego doszło? Ano prosto:
Gdy ktoś tak przyszedł i powiedział:
Stary, czy masz czas?
Potrzebuję do zarządu
Jakąś starą twarz
Kasztelana, Sekretarza
Mam, skarbnika nie.
Tak na cały rok, dwa lata
Powiedziałem że:
Gdzie to piwo, a w nim ten pins
Gdzie ta kasa, niewywalona w piach
Gdzie te wszystkie składki od tych czap
Gdzie ten stolik podczas naszych karczm
W każdej chwili biorę taki hajs
Tylko ile go? No ile go?
No i tak to wyszło, że dostałem dukatów wór za tran i wielorybie kły i pilnuję go nadal.
Stopy wody pod kilem!

sekretarz – John „Jasiek” Graff-Warburton

Do tej pory służyłem jako bractwowy cantandi i (pół) wyspiarski akcent w naszej polskiej braci. Nie ukrywam, że funkcja sekretarska spadła na mnie z zaskoczenia, lecz dołożę wszelkich starań by kontynuować dzieło wielkich Sekretarzy przeszłości. Moim kierunkiem studiów jest historia, lecz na sercu, tak jak moim druhom z Zarządu, pozostaje czas obecny i przyszłość Bractwa więc możecie liczyć że dam z siebie 110% aby facebookowa strona BCS którą śledzicie zawsze działała na bieżąco! Moja zasada prowadzenia strony na ten rok to „scribo, ergo sum”, lecz zapraszam też do kontaktu na żywo
z całym naszym towarzystwem na każdym z wydarzeń o którym będę publikować na niniejszym peju!

Magister Cantandi – Mateusz „Kotlet” Żurek

Cześć i czołem! Jestem Kotlet, Psycholożątko wybrane przez inne czapki na wodzireja tego roku akademickiego. Na co dzień zajmuję się uprawianiem znanej i lubianej w dzisiejszym społeczeństwie dyscypliny zwanej pracoholizmem i Bractwo jest mi absolutnie niezbędne dla utrzymania zdrowia psychicznego. Moją ulubioną częścią każdego spotkania, zaraz obok nawijania makaronu na uszy innym czapkom, jest śpiew w akompaniamencie gry na gitarze. U nas jest to tym przyjemniejsze, ponieważ wszyscy fałszują! A kiedy wszyscy fałszują, to nikt nie fałszuje. Takie są fakty, tak tak. Ze zniecierpliwieniem oczekuję najbliższej okazji do spotkania i mam nadzieję, że będziesz tam i ty, drogi czytelniku! Wierzę, że tak jak i ja wpadniesz aż po uszy w studencką kulturę 😊

Niech drżą gitary struny, niech wiatr grzywacze pieści, gdy płyniemy pod banderą czapki opowieści!